Czeska marka Crussis powoli odkrywa karty, jeśli chodzi o ofertę rowerów elektrycznych na rok 2027. I od razu zaczyna z grubej rury – e-Full 12.11-PRO X to bowiem absolutnie kapitalna maszyna, z silnikiem DJI o dużą baterią, ale cena może odstraszyć niejednego pasjonata.
Crussis to marka, której miłośnikom rowerów elektrycznych nie trzeba przedstawiać – ten czeski producent z roku na rok coraz bardziej rozwija swoją ofertę, a portfolio e-bike’ów na rok 2027 zapowiada się naprawdę znakomicie. A przynajmniej tak można sądzić po zaprezentowaniu flagowego modelu.
Elektryczny rower MTB jak marzenie
Crussis e-Full 12.11-PRO X to bowiem elektryczny rower eMTB pełną gębą, prezentujący się bardzo efektownie. Miejmy jednak nadzieję, że rower pojawi się także w innych wariantach kolorystycznych, bo ten jaskrawy fiolet niekoniecznie musi przypaść wszystkim do gustu. A co w kwestii podzespołów?
Top of the top, oczywiście. Podstawę stanowi silnik Avinox M2S, a więc flagowa jednostka napędowa od DJI z momentem obrotowym 130 Nm (lub 150 Nm w trybie doładowania). A do tego mamy baterię 800 Wh, która w podstawowym trybie wsparcia ma zapewnić nawet do 157 km zasięgu na jednym ładowaniu.
Osprzęt z najwyższej półki, ale cena…
Pełne zawieszenie? A jakże – jest, i to od Fox. Widelec to FOX Podium Grip X2 o skoku 160 mm, a tylny amortyzator to model FOX Float X Live Valve Neo w rozmiarze 210×55 mm. W kwestii napędu trudno także jakkolwiek narzekać – podstawę stanowi bowiem 12-rzędowa kaseta SRAM XS-1297 Eagle T-Type 10-52Z.
Do tego mamy oczywiście przerzutki SRAM XX Eagle AXS T-Type, a hamulce to także robota SRAM – hydrauliczne, czterotłoczkowe tarczówki Maven Silver o średnicy 200 mm. Nie muszę także wspominać, że rama została wykonana w całości z karbonu, choć rower raczej swoje będzie ważył.
Całość rzecz jasna osadzono na 29-calowych kołach, a na nich z kolei umieszczono opony Maxxis o bardzo szerokim przekroju, wynoszącym 2,50″. A cena? No właśnie – za przyszłorocznego flagowca od Crussis przyjdzie nam zapłacić – bagatela – 54 499 złotych. No cóż – to propozycja tylko dla najzamożniejszych amatorów e-bike’ów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz