Toyota od blisko 35 lat rozwija technologie wodorowe. Choć najbardziej kojarzą się one z modelem Mirai, zastosowanie wodoru w koncernie jest znacznie szersze i obejmuje także transport, logistykę oraz inne gałęzie gospodarki.
Toyota rozwija napędy wodorowe od blisko 35 lat. Marka od lat pracuje nad kolejnymi technologiami wykorzystującymi wodór. Co ciekawe, znajduje on znacznie szersze zastosowanie w strukturach firmy niż tylko w samochodach osobowych.
Toyota stawia na tę technologię
Jest to jeden z elementów szerszej strategii Toyoty. Producent rozwija równolegle hybrydy, hybrydy plug-in, auta elektryczne oraz modele z ogniwami paliwowymi. Pracuje też nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem i paliwami syntetycznymi.
Najbardziej znanym wodorowym modelem marki jest Mirai. Druga generacja jest oferowana od 2020 roku i może przejechać do 650 km na jednym tankowaniu. Uzupełnienie wodoru w trzech zbiornikach pod ciśnieniem 700 barów zajmuje około 5 minut.
Wodorowe Toyoty pełnią funkcję taksówek m.in. w Kopenhadze, Hamburgu i Paryżu. W Berlinie samochody są wykorzystywane przez Ubera. Modele Mirai można też znaleźć we flotach carsharingowych, ridesharingowych i wypożyczalni w całej Europie.
Wodór to nie tylko motoryzacja
Moduły ogniw paliwowych Toyoty wykorzystuje ponad 100 klientów na świecie. Trafiają one m.in. do ciężarówek, autobusów i pociągów, a także do stacjonarnych generatorów prądu. Motoryzacja to tylko wierzchołek góry lodowej.
Japoński producent wykorzystuje wodór we własnej logistyce. Od maja 2025 roku ciężarówki z ogniwami paliwowymi pracują w Toyota Parts Centre Europe w belgijskim Diest. Centrum dostarcza części do ponad 3000 dealerów na 44 rynkach.
Osobnym obszarem testów jest motorsport. Toyota sprawdza tam wodorowe technologie w trudnych warunkach. Firma ma już za sobą starty m.in. Corolli H2 Concept z wodorowym silnikiem spalinowym.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz