Sprawdzamy, co potrafi Navitel R88 PRO GPS – jeden z najnowszych wideorejestratorów tego producenta, który wyróżnia się niewielkimi rozmiarami. A to wcale nie oznacza, że potrafi mało.
Spis treści
Wiele osób narzeka, że szukając wszechstronnego wideorejestratora z wieloma przydatnymi funkcjami i bajerami muszą uciekać się do propozycji z dużymi ekranami, które potrafić czasami solidnie ograniczyć pole widzenia. Navitel chce pokazać, że da się inaczej, a chce to zrobić za pośrednictwem kamery samochodowej R88 PRO GPS.
Mały, ale wariat?
Ten kompaktowy, wyglądający dość niepozornie sprzęt nie należy do najtańszych – za ten sprzęt płacimy aktualnie 499 złotych. Trzeba jednak przyznać, że lista funkcji przedstawiona przez producenta wygląda bardzo ciekawie. I to właśnie ona – mimo niewielkiego rozmiaru urządzenia – sprawiła, że postanowiłem zainteresować się tym sprzętem.
Wyposażenie w pudełku jest dość standardowe – oprócz wideorejestratora mamy także kabel zasilający, taśmę 3M do montażu urządzenia oraz folie elektrostatyczne. Miłym dodatkiem jest także voucher, który pozwala nam na korzystanie z aplikacji Navitel Navigator przez 12 miesięcy. Pod tym względem Navitel zdecydowanie nie zaskakuje. Zaskakuje natomiast w kwestii rozmiarów.
To jeden z najmniejszych wideorejestratorów na rynku
Bo wiecie – napis „Mini Dashcam” na opakowaniu wcale nie oznacza, że naprawdę mamy do czynienia z małą kamerką samochodową. Ale wystarczy chwila by stwierdzić, że to mikrus w świecie wideorejestratorów. Waga tego urządzonka bez uchwytu to zaledwie 46 gramów, a rozmiary to 5 x 3,5 x 3 cm. Rewelacja, prawda?
Dzięki temu jesteśmy w stanie umieścić ten sprzęt w takim miejscu, by nie był praktycznie widoczny dla kierowcy. Schowanie wideorejestratora za lusterkiem wstecznym nie stanowi żadnego problemu, co mnie osobiście niesamowicie cieszy. Co istotne, montaż nie jest tutaj szczególnie skomplikowany – wystarczy połączyć kamerkę z uchwytem i umieścić w odpowiednim miejscu na przedniej szybie. Przewód łączący urządzenie z gniazdem zapalniczki jest natomiast na tyle długi, że spokojnie sprawdzi się także w samochodach dostawczych.
Co ważne, uchwyt jest magnetyczny – oznacza to możliwość odłączenia wideorejestratora w razie potrzeby. Możemy także dopasowywać go w pionie i objąć zakresem interesujący nas fragment przestrzeni przed samochodem lub wewnątrz pojazdu, bowiem sprzęt możemy obrócić o 180 stopni.
Prosty, ale funkcjonalny
Z racji niewielkich rozmiarów wideorejestratora rzecz jasna nie znajdziemy tutaj zbyt wielu bajerów na zewnątrz. Po prawej stronie urządzenia umieszczono czytnik kart microSD, z kolei na górze i dole sprzętu mamy przycisku do nawigacji po menu. Z lewej strony umieszczono przycisk włączający, z kolei na górze mamy gniazdo USB typu C zasilające urządzenie. Krótko mówiąc – bez większej filozofii.
Ekran jest oczywiście malutki – to kolorowy wyświetlacz o przekątnej 1,45”, ale biorąc pod uwagę rozmiary urządzenia, to cieszmy się, że w ogóle jest. A to rzecz jasna wartość dodana – możemy tutaj liczyć na podgląd nagrywanego obrazu, a także skorzystanie z kilku przydatnych funkcji, o których za momencik. No i mamy także menu – proste, ale dające łatwy dostęp do wszystkich potrzebnych funkcji. Nic więcej tutaj nie potrzeba
Okazuje się bowiem, że mamy do czynienia ze sprzętem, którego zadaniem nie jest li tylko nagrywanie obrazu przed samochodem i dokumentowanie ewentualnych zdarzeń drogowych. Navitel R88 GPS to bowiem sprzęt, który wyposażono w szereg bardzo przydatnych funkcji.
GPS to podstawa – docenisz przy fotoradarach
Jedną z jest oczywiście GPS. Dzięki temu modułowi możemy w każdej chwili podejrzeć naszą aktualną, dokładną lokalizację, a także sprawdzić rozwijaną prędkość w trakcie jazdy. Jest ona prezentowana na ekranie w formie cyfrowego prędkościomierza i jego wskazania są dość realne. Oczywiście to tylko bajer – raczej mało kto kontroluje bowiem osiąganą prędkość na ekranie wideorejestratora.
Dodatkowo możemy także liczyć na wskazania dotyczące lokalizacji fotoradarów czy odcinkowych pomiarów prędkości. Sprzęt miałem okazję sprawdzić na trasie z Krakowa do Trójmiasta i z powrotem, gdzie punktów OPP zdecydowanie nie brakuje. Sprzęt spisał się dobrze – zabrakło ostrzeżenia tylko o jednym, w miarę nowym punkcie pomiarowym, więc zrzucam to na karb braku najnowszej aktualizacji punktów.
W Krakowie natomiast lokalizacje fotoradarów są odwzorowane w odpowiedni sposób. Nieco zaskoczyły mnie natomiast ostrzeżenia o przejściach dla pieszych – te jednak działają już raczej wybiórczo i ciężko mi powiedzieć, na jakiej zasadzie są one dobierane. W przypadku fotoradarów czy odcinkowych pomiarów prędkości na tych ostrzeżeniach można polegać, tym bardziej, że wyświetlana jest także odległość od ich rozpoczęcia.
Aplikacja i Wi-Fi to spore plusy. I komendy po polsku!
Nie brak także wbudowanego modułu Wi-Fi. Pozwala on na zdalne przeglądanie i przesyłanie nagrań z wykorzystaniem aplikacji Navitel DVR Center. Ta jest funkcjonalna i prosta w konfiguracji, więc jeżeli chcecie mieć szybki dostęp do podglądu, to warto rzucić na nią okiem.
Świetnym dodatkiem jest natomiast możliwość sterowania głosowego. Potężnym plusem jest fakt, iż wideorejestrator Navitela obsługuje komendy w języku polskim i – co najważniejsze – robi to całkiem nieźle. Ich zestaw może nie jest szczególnie rozbudowany (to tylko pięć haseł), ale umożliwiają one chociażby zachowanie i zablokowanie nagrania czy też wyłączenie wyświetlacza. To rozwiązanie, które bardzo cieszy.
Kąt widzenia? Wystarczający
Czas więc przejść do kwestii, która interesuje najbardziej – jaką jakość nagrań jest w stanie zaoferować sprzęt od Navitel. A w tym niewielkim urządzeniu schowano całkiem sensowny sensor. To Sony STARVIS 2 IMX675, a więc jednostka oferująca nagrywanie w rozdzielczości do 2.7K, a także obsługująca tryb HDR. Na pokładzie mamy tutaj także autorski, nocny tryb Night Vision Pro.
Kąt widzenia obiektywu to z kolei 135 stopni. Jak dla mnie – wystarczająco. Widać tu wszystkie pasy ruchu w obydwu kierunkach, a także pobocza czy chodniki. Czego chcieć więcej? Wydaje się, że raczej niczego.
W dzień solidnie, choć kolory mogłyby być lepsze
A jak wypada jakość samych nagrań? W trakcie dnia trudno mieć większe zastrzeżenia – wysoka rozdzielczość sprawia, że bez problemu będziemy w stanie odczytać znaki, tabliczki uliczne czy też tablice rejestracyjne pojazdów znajdujących się w okolicy.
Nieco więcej możnaby jednak oczekiwać od kolorystyki – nawet mimo zastosowania trybu HDR barwy nagrań wydają się nieco wypłowiałe. Wideorejestrator solidnie radzi sobie za to z mocnym nasłonecznieniem – kamera dość dobrze ogarnia balans bieli i dostowuje go do sytuacji. Generalnie jednak trudno mieć zastrzeżenia – jest w porządku.
Nocą wysoka półka…
W nocy również sprzęt wypada dobrze. Nie jest to może poziom topowego modelu Navitel RS985 GPS, ale przy oświetleniu miejskim nie będziemy mieli żadnych problemów z odczytaniem tablic rejestracyjnych innych pojazdów.
Przy braku oświetlenia ulicznego sytuacja jest już nieco gorsza – pojawia się ziarnistość, a szczegółowość spada. Nadal jednak utrzymuje się ona na naprawdę zadowalającym poziomie, czego moglibyśmy oczekiwać od sprzętu za 500 złotych.
…choć dźwięk fatalny
Znacznie gorzej wypada natomiast rejestrowanie dźwięku – rozmowy są ledwo słyszalne, jest sporo szumów, a dźwięk często jest przerywany. To zdecydowanie najsłabszy element tego wideorejestratora.
Polecam – zwłaszcza jak szukacie małego sprzętu
Generalnie jednak jest to sprzęt, który śmiało można polecić. Jeśli nie potrzebujecie wideorejestratora z dużym ekranem, a system ADAS niekoniecznie jest tym, co sobie cenicie, to dobrze trafiliście. Może nie jest to sprzęt z niskiej półki cenowej, ale ma kilka cech, które mocno przemawiają za zakupem.
To przede wszystkim kompaktowe rozmiary i bardzo solidna jakość nagrań. Dobrze sprawdzają się także ostrzeżenia przed fotoradarami i odcinkowymi pomiarami prędkości, a bez zarzutu działają komendy głosowe w języku polskim. Całość jest także bardzo prosta w obsłudze, a moduł Wi-Fi pozwala na korzystanie z prostej, wygodnej aplikacji mobilnej.
I choć dość przeciętnie wypada rejestrowanie głosu, a w cenie 500 złotych brak tylnej kamerki może niektórym doskwierać, to trzeba powiedzieć wprost: to bez wątpienia jeden z najlepszych, kompaktowych wideorejestratorów na rynku, na dodatek wyposażony w ekran, co wcale nie jest standardem. A jeżeli cenicie sobie dobre i dyskretnie wyglądające sprzęty, to nowa propozycja od Navitela jest dla Was.
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny Navitel R88 PRO GPS
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.


















Dodaj komentarz