Do naszej redakcji trafił egzemplarz w kolorze czarnym. Zarówno pokrywa matrycy jak i całe wnętrze urządzenia było matowe, co bez wątpienia docenią osoby wyczulone na punkcie widoku odcisków palców na swoim komputerze. Podczas gdy powierzchnia robocza – wnętrze netbooka – miało standardowy, czarny kolor, o tyle pokrywa matrycy dodatkowo przyozdobiona została szorstkim, cętkowanym wykończeniem.
Z początku sprawiało ono wrażenie matowego, lecz producent dodatkowo „okrasił” całą pokrywę błyszczącym lakierem. Co prawda nie wygląda to tak źle, ale standardowy, matowy odcień wyglądałby nieco lepiej. Oprócz tego w centralnej części pokrywy ekranu znajdziemy wygrawerowane logo firmy Toshiba, które na nieszczęście producenta jest ledwo zauważalne. Większość firm produkujących netbooki ma na uwadze fakt, że konkurencja na rynku jest ogromna i liczy się dobre, pierwsze wrażenie. Toshiba niestety pod tym względem za bardzo nie zadbała o autopromocję.
Wraz ze standardową, 3-komorową baterią netbook waży nieco ponad 1,1 kg. My otrzymaliśmy mocniejszą wersję, która wyposażona była w 6-komorową baterię, co dodatkowo zwiększyło wagę komputera do 1,33 kg. Mimo wszystko nie jest to tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Cała konstrukcja komputera prezentuje się dość schludnie. Netbook wykonany został z bardzo wysokiej jakości komponentów, które idealnie współgrają ze sobą. Jeśli chodzi o jakość wykonania, to w tej kwestii właściwie nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Wyjątkiem jest jedynie wystająca bateria w wersji rozszerzonej – ale o tym nieco później.
Pokrywa matrycy jest niezwykle cienka, ale za to bardzo solidna. Większość producentów nie potrafi znaleźć złotego środka między grubością ekranu a jego wytrzymałością, ale na szczęście Toshibie to się udało – i to całkiem nieźle. W centralnej części ramki ekranu zamontowana została standardowa kamera internetowa o rozdzielczości 0,3 MPix wraz z mikrofonem oraz czujnikiem. Skoro już mowa o ramce, to warto wspomnieć, że jest ona niesamowicie gruba (z każdej strony), przez co ma się wrażenie, że ekran jest mniejszy niż w rzeczywistości.
Ekran przytrzymywany jest przez dwa, bardzo mocne zawiasy, które utrzymują matrycę w niemalże każdej pozycji. Kąt nachylenia jest dość spory, lecz ogranicza go wystająca bateria. Mimo wszystko wynosi on około 130 stopni, co w przypadku netbooków można by powiedzieć jest standardowym wynikiem.
Z prawej strony naszej Toshiby NB250 znajdziemy blokadę Kensington Lock, wyjście zasilania oraz dwa porty USB 2.0.
Z przodu umieszczony został czytnik kart pamięci oraz diody kontrolne sygnalizujące o aktualnym stanie komputera.
Lewy bok komputera zawiera port monitora zewnętrznego (VGA), kratkę wentylacyjną, złącze mikrofonu, gniazdo słuchawek, gniazdo sieci LAN oraz port uniwersalnej magistrali szeregowej (USB 2.0).
Tył urządzenia jest wolny od jakichkolwiek portów oraz złącz. W końcowej części komputera został natomiast zamieszczony przycisk zasilania, który można włączyć dopiero wtedy, gdy pokrywa matrycy jest otwarta. W spodniej części obudowy nie znajdziemy właściwie niczego szczególnego, oprócz jednego zatrzasku baterii, dodatkowych kratek wentylacyjnych oraz gniazda modułu pamięci. Pamięć operacyjna RAM jest jedynym elementem urządzenia, który możemy samodzielnie wymienić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Ecobike jako (prawdopodobnie) pierwszy polski producent rowerów elektrycznych postanowiło zaskoczyć - BIG.FOOT to bowiem jednoślad,…
Do oferty chińskiej marki Chery trafia nowy, kompaktowy samochód elektryczny zaprojektowany głównie pod kątem jazdy…
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…