fot. Fiido
Marka Fiido wprowadza do sprzedaży nowy model roweru elektrycznego. Nomads to rasowy, elektryczny trekking, który zwraca uwagę potężnym zasięgiem – ma on sięgać nawet 240 km!
Fiido to marka specjalizująca się w raczej tańszych modelach rowerów elektrycznych. Jednym z nich jest chociażby Fiido C11 Pro, kosztujący niespełna 5000 złotych. Nieco droższy jest premierowy model Fiido Nomads, ale ma on przynajmniej jedną cechę, która wyróżnia go z tłumu.
Fiido Nomads ma bowiem dać naprawdę spore możliwości w zakresie zasięgu na jednym ładowaniu baterii – wszystko dzięki wyjątkowo modularnej architekturze. Bazowe ogniwo ma bowiem raczej niewielką pojemność 418 Wh – w każdej chwili możemy jednak podwoić tę pojemność.
Wszystko dzięki zastosowaniu dwóch opcjonalnych, dodatkowych akumulatorów o pojemności 209 Wh każdy. Łączna pojemność 836 Wh ma pozwolić na przejechanie nawet 240 km w trybie Eco, co jest wynikiem zdecydowanie robiącym potężne wrażenie – oczywiście na płaskim terenie i przy sprzyjających warunkach.
Jednostką napędową jest prosty silnik Mivice o momencie obrotowym 45 Nm umieszczonym w piaście tylnego koła, sparowany z czujnikiem momentu obrotowego. To oczywiście przekłada się na płynne i bardzo sprawnie działające wsparcie ze strony silnika. Do dyspozycji otrzymujemy także kolorowy wyświetlacz o przekątnej 1,47″.
Rower bazuje na 19-calowej, aluminiowej ramie, wyposażonej w amortyzowany widelec o skoku 120 mm. W kwestii osprzętu mamy z kolei napęd Shimano z 9-rzędową kasetą i przerzutką Altus M370. Całość uzupełniają hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro oraz 29-calowe opony CST o przekroju 2,1″.
Fiido Nomads jest dostępny w dwóch wariantach, jeśli chodzi o rozmiar ramy – M dla osób o wzroście od 165 do 190 cm, a także L (175-205 cm). Cena bazowej wersji z baterią 418 Wh to 5495 złotych. Za wariant z dwoma dodatkowymi ogniwami zapłacimy z kolei 8033 złotych. Wysyłka pierwszy zamówień nastąpi w połowie grudnia.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Komentarze
Ten rower jest dobry na jednym ładowaniu