>
Kategorie: CiekawostkiNewsy

Grasz na Steam? Możesz być w pozwie przeciw Valve

Miliony graczy trafiają do pozwu przeciw Valve. Nie trzeba się zapisywać. Wystarczy nic nie zrobić. O co chodzi?

Użytkownicy Steam w Wielkiej Brytanii zostają objęci pozwem zbiorowym dotyczącym cen gier. Sprawa obejmuje zakupy z ostatnich lat i działania Valve. Kluczową kwestią jest to, że graczy są automatyczne włączeni do pozwu. Nie trzeba się zapisywać, aby wziąć udział.

Czekacie na Steam Machine? Valve uspokaja, ale nie wiem, czy skutecznie…

Steam i Valve pod presją pozwu zbiorowego

Pozew przeciwko Valve obejmuje użytkowników z Wielkiej Brytanii. Dotyczy konkretnie zakupów gier i dodatków do nich z lat 2018–2024. W Szkocji zakres sięga nawet 2010 roku. Sprawę prowadzi działaczka Vicki Shotbolt. Celem jest zbadanie praktyk cenowych na Steam.

Źródło: thegamer.com

Co istotne, sąd zatwierdził prowadzenie sprawy w trybie opt-out. Oznacza to automatyczne włączenie użytkowników do pozwu. Nie trzeba się rejestrować ani podejmować działań. Każdy kwalifikujący się gracz zostaje uwzględniony. To ciekawy sposób uczestnictwa w takich sprawach.

Ale w czym jest problem? Valve odpowiada za system dystrybucji gier i ustalanie cen, a pozew kwestionuje te praktyki na rynku brytyjskim. Sprawa trwa od 2024 roku i zyskała teraz nowy etap. Decyzja sądu otwiera drogę do dalszego procesu. Jednak kluczowa stanie się reakcja użytkowników.

Można zrezygnować, ale jest ważny termin

Użytkownicy mogą zrezygnować z udziału w pozwie. Termin na zgłoszenie decyzji mija 11 czerwca 2026 roku. Proces jest dostępny online, mailowo lub pocztą. Wymaga podania podstawowych danych i oświadczenia. Brak reakcji oznacza pozostanie w sprawie.

Udział w pozwie nie wiąże się z ryzykiem finansowym. Jeśli sprawa zakończy się porażką, uczestnicy nic nie tracą. Rezygnacja oznacza jednak brak prawa do odszkodowania. Dyskusja już trwa na forach internetowych. Gracze analizują, co bardziej się opłaca.

Źródło (1, 2)

Patryk Michał Zimowski