fot. Freepik
Jak wynika z danych agencji CARFAX, Polacy wciąż bardzo chętnie sięgają po używane samochody pochodzące z Niemiec. Aż cztery z pięciu najpopularniejszych marek należą bowiem do naszych zachodnich sąsiadów.
Co 10. używany samochód kupiony w minionym roku na polskim rynku wtórnym to Volkswagen, jak wynika z analizy informacji w bazie CARFAX. Drugie miejsce pod względem popularności zajęły Ople, stanowiące 8 proc. aut, które w 2025 r. zmieniły właściciela. Na trzecim miejscu znalazły się samochody marki Ford (7 proc.).
Dwie kolejne pozycje należą do marek premium – Audi (7 proc.) oraz BMW (6 proc.). W sumie w 2025 roku na polskim rynku wtórnym sprzedano, według dostępnych danych, ok. 3,5 miliona samochodów. Analitycy zauważają co prawda rosnące zainteresowanie używanymi samochodami elektrycznymi, ale wciąż jest to nisza.
Wśród samochodów kupowanych z drugiej ręki w ubiegłym roku dominowały samochody z napędem benzynowym (54 proc.), następnie diesle (40 proc.) i hybrydy (4 proc.). W pełni elektryczne samochody to więc wciąż technologia, której wiele osób po prostu obawia się, sięgając po pojazdy z drugiej ręki.
Rośnie za to, jak twierdzi przedstawiciel agencji CARFAX, zainteresowanie używanymi hybrydami. Choć Polacy wciąż podchodzą do nich ostrożnie, bojąc się kosztów ewentualnych napraw, to przewidywania na następne lata pokazują, że po te pojazdy będziemy sięgać znacznie częściej.
Uwagę zwraca jedno – Polacy sięgają po raczej starsze samochody. Statystyczne używane auto kupione w 2025 r. na polskim rynku wtórnym ma 15 lat i przeszło przez ręce 3,6 właścicieli. Aż 72 proc. trafiło do Polski z innych krajów. Różnego rodzaju ryzykowne czynniki, jak np. nietypowe wskazania licznika czy uszkodzenia, ma w swojej historii odnotowane 89 proc., a kolizje – 42 proc.
To pokazuje, że weryfikacja pojazdu przed zakupem nie jest fanaberią, lecz koniecznością. Według danych CARFAX aż 40 proc. Polaków padło kiedyś ofiarą mniej lub bardziej poważnego oszustwa przy zakupie używanego auta. To więc ryzyko, z którym bez wątpienia musimy się liczyć.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.