>
Kategorie: ASUSLaptopyNewsy

ASUS ROG Strix G18 (2026) to potwór w pięknym opakowaniu. Ma RTX 5080 i 300 Hz, a to dopiero początek

ASUS odpala nową bestię dla graczy. Nowy ASUS ROG Strix G18 (2026) wkracza na scenę z kartą RTX 5080 i szybkim ekranem 300 Hz. Laptop celuje w najwyższą półkę wydajności i oferuje aż osiem konfiguracji, a oto dostępne informacje.

ASUS oficjalnie ujawnił model ASUS ROG Strix G18 (2026) na swojej stronie. Nowy laptop gamingowy będzie dostępny w aż ośmiu konfiguracjach sprzętowych. Duża moc i wysokie odświeżanie ekranu to kluczowe aspekty specyfikacji. Sprzęt celuje w najbardziej wymagających graczy.

RTX 5080 i ekran 300 Hz w topowej konfiguracji

ASUS ROG Strix G18 w wersji 2026 oferuje szeroki wybór kart graficznych. W zależności od wersji użytkownik może wybrać układy od RTX 5060 do RTX 5080. Duża elastyczność przy wyborze konfiguracji jest ważną kwestą. Laptop celuje w segment high-endowych urządzeń gamingowych.

ASUS ROG Strix G18 (2026) / fot. producenta

Nowością jest ekran IPS o odświeżaniu 300 Hz, który stał się standardem w tej generacji. To wyraźny krok naprzód względem poprzednich modeli. Dla bardziej wymagających dostępny będzie także panel Mini LED 240 Hz. Wysoka częstotliwość odświeżania ma znaczenie szczególnie w grach e-sportowych np. FPSach.

Za wydajność odpowiada procesor Intel Core Ultra 9 290HX Plus. Wszystkie warianty otrzymały również pamięć RAM typu DDR5-5600 oraz szybkie dyski SSD M.2. Laptop wyposażono w baterię 90 Wh, wieć w zasadzie nic specjalnego.

Co z ceną nowego laptopa ASUS ROG Strix G18 (2026)?

Producent przygotował aż osiem wariantów modelu ASUS ROG Strix G18 (2026). To więcej niż w przypadku mniejszego modelu G16. Różnice między wersjami obejmują głównie karty graficzne i konfiguracje pamięci. Dzięki temu użytkownicy mogą dopasować sprzęt do swoich potrzeb.

Waga laptopa wynosi 3,2 kg, co jest typowe dla 18-calowych konstrukcji gamingowych. ASUS nie podał jeszcze ceny ani daty premiery. Można jednak spodziewać się „solidnej” wyceny. Sprzęt będzie konkurować bowiem z najmocniejszymi laptopami na rynku.

Źródło

Patryk Michał Zimowski