Fot. Nissan
Używane auta elektryczne zyskują na popularności . Rosnące ceny paliw zmieniają decyzje kierowców. Rynek EV wyraźnie przyspiesza w wielu krajach i wcalę się nie dziwię, podczas gdy cena za litr diesla dochodzi w Polsce do 9 złotych.
Europejski rynek motoryzacyjny przechodzi zauważalne zmiany. Coraz więcej osób interesuje się samochodami elektrycznymi z drugiej ręki. Kluczowym czynnikiem są rosnące koszty eksploatacji aut spalinowych. Dane z platform sprzedażowych i raportów branżowych potwierdzają ten trend.
Największy wzrost zainteresowania widać w Niemczech. Na platformie mobile.de wyszukiwania aut elektrycznych wzrosły z 12% do 36%. Dealerzy zgłaszają również aż 66% więcej zapytań niż miesiąc wcześniej. To pokazuje szybkie zmiany w preferencjach klientów.
Fot. Toyota
Jednym z głównych powodów jest wzrost cen paliw. Chyba nikogo to nie dziwi, prawda? Konflikt w Iranie wpłynął na kluczowy szlak transportu ropy. Przez ten region przepływa około 20% światowych dostaw. W efekcie ceny benzyny w UE wzrosły średnio o 12%. Każdy kto tankuje auto, doskonale wie, że w Polsce jest to znacznie więcej.
Trend widoczny jest także poza Niemcami. We Francji sprzedaż aut elektrycznych wzrosła z 6,5% do 12,7% w krótkim czasie. Platformy sprzedażowe odnotowują rosnące zainteresowanie EV. Jednocześnie auta benzynowe i diesle tracą na znaczeniu.
Wzrost zainteresowania obejmuje także Europę Wschodnią i Skandynawię. Platforma OLX wskazuje na większą liczbę zapytań m.in. w Polsce i Portugalii. Coraz więcej użytkowników rozważa przejście na napęd elektryczny.
Najbardziej zaawansowanym przykładem jest Norwegia. Tam używane auta elektryczne sprzedają się już lepiej niż diesle. Pokazuje to kierunek, w którym zmierza cała branża. Wiele wskazuje na to, że popularność EV będzie dalej rosła wraz z kosztami paliw. Czy nadszedł czas, by przesiąść się do elektryków?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.