Fot. Policja
Policjanci wzięli pod lupę nawyk, który wielu kierowców traktuje jako coś zupełnie niewinnego. Tymczasem to właśnie on coraz częściej prowadzi do niebezpiecznych sytuacji na drodze. Kary są srogie – można wyrwać 500 zł mandatu i 12 punktów karnych.
W ostatnim czasie policjanci wzięli się za zły nawyk kierowców. Wcale nie chodzi o nadmierne przekraczanie prędkości, czy jazdę po spożyciu alkoholu. Niemniej również mowa o pladze, która prowadzi do kolizji, a nawet groźnych wypadków. Chodzi rzecz jasna o to, gdzie kierowcy trzymają ręce i co z nimi robią.
W ujawnieniu wykroczeń drogówka była wspierana przez zaawansowany system monitoringu ICam. Dzięki niemu Polacy nie mieli najmniejszych szans.
Korzystanie z telefonu w trakcie jazdy wyraźnie pogarsza koncentrację. Zawęża się pole widzenia, wydłuża czas reakcji. W efekcie wzrasta ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drodze – wystarczy bowiem chwila, żeby doszło do najgorszego. Raczej każdy zgodzi się z tym, że to właśnie rozmowa przez telefon najbardziej odciąga uwagę od prowadzenia pojazdu.
Dobrą alternatywą dla standardowej rozmowy, jest korzystanie z zestawu głośnomówiącego. Wówczas kierowcy nie muszą spuszczać rąk z kierownicy i zachować uwagę na drodze.
W trakcie ostatnich działań prowadzonych 25 marca 2026 roku w ramach akcji Telefony, wpisującej się w kampanie Patrz i słuchaj oraz Łapki na kierownicę, funkcjonariusze ujawnili wykroczenia ze strony Polaków. Łącznie przyłapano 12 osób na nieprawidłowym używaniu telefonu podczas jazdy.
Na koniec tego segmentu warto podkreślić, że takie zachowanie wiąże się ze srogą karą. Po pierwsze kierujący otrzymuje mandat w wysokości 500 zł. A po drugie na jego konto dochodzi aż 12 punktów karnych.
Kontrole mają przede wszystkim przypominać kierowcom, że nawet krótkie oderwanie uwagi od drogi może mieć poważne konsekwencje. Chodzi o ograniczenie liczby zdarzeń drogowych wynikających z rozproszenia i lekceważenia podstawowych zasad.
Można się domyślić, że prędzej czy później funkcjonariusze wrócą do tego typu akcji. W końcu kierowcy niezależnie od konsekwencji lubią powielać te same błędy.
Źródło: Policja
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.