Fot. Policja
Nowe przepisy zmieniają zasady gry dla kierowców w całej Polsce. Jedno wykroczenie może dziś oznaczać poważne kary finansowe oraz utratę prawa jazdy. O dotkliwych konsekwencjach przekonała się ostatnio pewna kobieta.
2026 rok to czas zmian dla kierowców. Niedawno wspominaliśmy o nowych przepisach dotyczących prędkości, które weszły w życie na początku miesiąca. Od 30 marca obowiązuje kolejna regulacja. Potencjalne kary są wysokie, a działania policji – jak zapowiadają funkcjonariusze – mają być bezlitosne.
Fot. Policja
Nowe regulacje uderzają przede wszystkim w kierowców, którzy traktują drogi publiczne jak miejsce do popisów. Policja jasno podkreśla, że driftowanie czy jazda na jednym kole będą teraz surowo karane. Najdotkliwszą zmianą jest automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące już przy pierwszym stwierdzeniu wykroczenia.
Do tego dochodzą wysokie kary finansowe oraz punkty karne, które w praktyce mogą szybko doprowadzić do przekroczenia limitu i kolejnych konsekwencji. Minimalna grzywna wynosi 1500 zł, ale jeśli zachowanie stworzy zagrożenie na drodze, mandat rośnie co najmniej do 2500 zł. Niemniej łączna kara może sięgnąć nawet 30 000 zł.
Policja zwraca też uwagę, że w przypadku recydywy sankcje będą jeszcze surowsze – grzywna zostanie podwojona. W związku ze zmianami w przepisach, można spodziewać się wzmożonych kontroli ze strony mundurowych.
Dzień po wejściu przepisów w życie operator monitoringu w Legnicy zarejestrował kierującą, która na jednej z ulic celowo wprowadzała samochód w poślizg. Jak ustaliły służby, wykonywane przez nią manewry realnie stwarzały zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Na miejsce szybko skierowano patrol policji, który zatrzymał pojazd do kontroli. Za kierownicą siedziała 19-letnia kobieta. Prawo jazdy zostało jej zatrzymane na trzy miesiące, a dodatkowo nałożono mandat karny zgodnie z nowymi regulacjami.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.