>

Konsole za drogie przez brak pamięci? Xbox ma pomysł, jak ratować cenę Project Helix

Xbox Project Helix może być tańszy niż zakładano! Szefowa działu Asha Sharma zapowiada innowacje, by obniżyć cenę konsoli mimo kryzysu na rynku pamięci.

Branża technologiczna boryka się z narastającym problemem braku podzespołów, w szczególności pamięci, napędzanym m.in. przez boom na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Eksperci przewidują, że niedobory i wysokie ceny kości pamięci utrzymają się przynajmniej do 2027 roku, co bezpośrednio uderza w plany producentów konsol nowej generacji. Dotyczy to również firmy Microsoft, która w swoich tajnych laboratoriach przygotowuje urządzenie o nazwie kodowej Project Helix.

Asha Sharma, nowa dyrektor generalna (CEO) marki Xbox, w wywiadzie dla serwisu Bloomberg przyznała, że kryzys jest realnym wyzwaniem. Plotki krążące w sieci mówiły nawet o kwotach rzędu 1000-1200 dolarów za nową maszynę, która ma być rzekomo hybrydą konsoli i komputera osobistego z 32 GB pamięci na pokładzie.

Innowacja ma obniżyć koszty

Sharma zapowiada jednak, że jej głównym celem jest powstrzymanie cenowego szaleństwa. „Uważam, że w obliczu kryzysu sprzętowego, z którym mamy obecnie do czynienia, nie można po prostu podnosić cen” – zaznaczyła we wspomnianym wcześniej wywiadzie dyrektor generalna. Odpowiedzią na rosnące koszty komponentów według niej ma być innowacja technologiczna, która zminimalizuje potrzebę sztucznego pompowania ceny detalicznej nadchodzącej konsoli.

Choć Sharma nie sprecyzowała, na czym dokładnie ma polegać owa innowacja, w sieci pojawiły się spekulacje, że może chodzić o przeprojektowanie architektury urządzenia lub wprowadzenie bardziej przystępnego wariantu sprzętu, wzorem np. odchudzonego Xboksa Series S z obecnej generacji. Celem jest dostarczenie sprzętu najnowszej generacji w cenie akceptowalnej dla masowego odbiorcy.

Dobra mina do złej gry?

Podejście nowej szefowej Xboxa to głos rozsądku w branży, w której kwota za podstawowy wariant nowej konsoli zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do pułapu wydajnych pecetów do gier. W dobie szalejących cen podzespołów zrzucanie całego kosztu kryzysu na graczy to droga donikąd.

Obawiam się jednak, że owa mityczna „innowacja” może ostatecznie oznaczać mocne cięcia w specyfikacji bazowej wersji nowej konsoli i próbę forsowania grania w chmurze. Jeśli Microsoft chce wygrać kolejne starcie z PlayStation, cena na pudełku z „Helixem” po prostu nie może mieć czterech cyfr.

Źródło: Bloomberg Live

Marcin Nic