Fot. Pixabay
Podczas konferencji ISC 2026 w Niemczech przedstawiciele koncernu Lenovo nie pozostawili złudzeń: kryzys w branży PC będzie się tylko pogłębiał. Odpowiedzialne za niego są oczywiście wysokie ceny pamięci RAM, które mają być „nową normalnością”.
Kiedy wydawało się, że najgorsze w kwestii rosnących cen pamięci RAM mamy już za sobą, przedstawiciele jednego z kluczowych graczy na rynku PC – Lenovo – odpalili prawdziwą rakietę. Podczas konferencji ISC 2026 stwierdzili oni wprost – na rynku pojawia się „nowa normalność”.
A to zjawisko odnosi się do wysokich cen pamięci RAM, które mają takowymi pozostać przez naprawdę długi czas. Jak długi? Przedstawiciele chińskiego koncernu mówią… o roku 2030, a nawet nieco dłuższej perspektywie czasowej. A to dla branży PC zwiastuje tylko jedno – totalną katastrofę.
fot. Pixabay.com
Chińczycy twierdzą, że na razie nie widać żadnych szans na powrót do cen pamięci RAM sprzed kryzysu, jaki rozpoczął się w trzecim kwartale ubiegłego roku. A powodem jest oczywiście popyt, który zwiększa się w tempie znacznie szybszym, niż podaż modułów pamięci.
Mimo tego, że producenci ruszyli z projektami rozbudowy istniejących linii produkcyjnych, a z odsieczą idą także mniej znane, chińskie koncerny, na ten moment nie ma opcji na zluzowanie sytuacji. I to nawet wobec planów podwojenia produkcji przez SK Hynix do 2030-2031 roku.
fot. Pixabay
Zapotrzebowanie ze strony wielkich koncernów i centrów danych jest potężne – na tyle, że w tym momencie najwięksi gracze rynku pamięci, a więc Micron, Samsung oraz SK Hynix nie są w stanie pokryć zapotrzebowania najważniejszych klientów. A zapasy są wykupione wprzód na długie miesiące.
Jeśli więc planujecie zakup nowego komputera, laptopa czy smartfona, albo po prostu chcecie rozbudować swojego peceta i czekacie na poprawę sytuacji, to nie miejcie złudzeń – to się nie wydarzy. Kupujcie czym prędzej, bo będzie tylko drożej. A jeżeli nie macie musu, to wrzućcie pieniądze na lokatę.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.