>

To rower wodorowy prosto z Polski. Zobacz, jak wygląda!

Polska spółka Groclin zaprezentowała najnowszy prototyp roweru napędzanego wodorem. Ma on odpowiadać głównie na zapotrzebowania firm czy też sektora związanego z transportem miejskim, choć do jego premiery jeszcze nieco pozostało.

Groclin to jedna z niewielu firm w Europie, która zajmuje się rozwojem jednośladów bazujących na ogniwach wodorowych. Choć na ten moment te rowery nie są zbyt popularne, to w założeniach tego producenta ich popularność będzie zwiększać się z roku na rok, a drogę do tego celu mają utorować nowe modele jednośladów.

Prototyp z wieloma zmianami

Jeden z nich został właśnie zaprezentowany w formie prototypu. Nowa wersja takiego jednośladu cechuje się zmianami konstrukcyjnymi, które zwiększają wytrzymałość, komfort użytkowania i efektywność. Kluczowe ulepszenia obejmują wzmocnioną ramę, zapewniającą większą odporność na codzienne zużycie, oraz nowoczesne koła, gwarantujące stabilną i bezpieczną jazdę na różnorodnych nawierzchniach.

fot. Groclin

Całość została zaprojektowana z myślą o niezawodności – również w trudniejszych warunkach atmosferycznych. Model działa bez zarzutu nawet przy -10°C, co czyni go rozwiązaniem całorocznym. Producent opracował także nowy, intuicyjny interfejs, który pozwala na szybkie,
bezproblemowe uruchomienie jednośladu.

Prosta wymiana butli to spora zaleta

Równie prosta i wygodna jest wymiana butli z wodorem – zoptymalizowany system usprawnił proces, który trwa zaledwie kilka sekund i nie wymaga specjalistycznych narzędzi. Po wymianie ogniwa paliwowego jednoślad jest gotowy do pokonania dystansu do 60 kilometrów na jednej butli wodorowej.

fot. Groclin

Jak zapewnia producent, rowery wodorowe cechują się długą żywotnością – taki jednoślad może służyć nawet przez 10 lat, podczas gdy średni czas użytkowania modeli elektrycznych to zaledwie 2–3 lata. Zastosowana technologia uwzględnia także kwestie bezpieczeństwa – wodór przechowywany jest w wykorzystywanych w rowerze butelkach, pod niskim ciśnieniem, nieprzekraczającym 10 barów.

Co więcej, rower nie wymaga dostępu do ogólnodostępnych stacji tankowania. Wodór może być produkowany lokalnie, w dedykowanych hydrolizerach, co znacznie obniża koszty eksploatacji i ułatwia wdrożenie systemu zwłaszcza w przypadku użytkowników flotowych. Czekamy, aż znajdzie on zastosowanie w praktyce.

źródło: Groclin

Amadeusz Cyganek