Zaprezentowany jesienią ubiegłego roku gadżet dedykowany jest teoretycznie przede wszystkim smartfonom serii Lumia, na co wskazuje pełna nazwa urządzenia: Microsoft Screen Sharing for Lumia Phones (HD-10). I choć od strony usługi Miracast nie oferuje ani więcej, ani mniej, niż inne adaptery wykorzystujące wspomnianą technologię, to wyposażony został w przydatny dodatek, który do gustu przypadnie właśnie użytkownikom telefonów. Mam tu na myśli płytkę NFC, domyślnie „przyklejoną” z pomocą magnetycznego zamka do górnej części obudowy adaptera.
Krążek NFC jest oczywiście w pełni demontowany – można więc położyć go na przykład na stoliku, i następnie, w chwili gdy nam się zamarzy uaktywnienie trybu bezprzewodowego strumieniowania obrazu, zbliżyć telefon czy tablet kompatybilny z NFC do powierzchni płytki, aby sprzęt automatycznie wczytał niezbędne ustawienia i rozpoczął projekcję.
Adapter wykonany jest w całości z tworzywa sztucznego – dostępny w sprzedaży jest zarówno wariant wykończony w kolorze czarnym, jak i białym. Spasowanie obudowy stoi na wysokim poziomie – dostępne porty (dwa: HDMI i zasilający microUSB) są precyzyjnie wycięte, podobnie jak kanały wentylacyjne w górnej części konstrukcji. Urządzenie świetnie się przy tym prezentuje – producent sięgnął po tworzywo dobrej klasy, a projektanci zaproponowali formę bazującą na planie koła; nieduża wysokość pozwoli ustawić adapter w niemal dowolnym miejscu – także pod telewizorem czy monitorem.
Neutralna stylistyka pasuje do każdego wnętrza, więc Microsoft HD-10 równie dobrze będzie wyglądał w sypialni, co w biurze lub salonie.
W pudełku, poza adapterem i płytką NFC, znajdziecie również ładowarkę z wtyczką microUSB. Kabel HDMI dokupić musicie osobno.
Propozycja marki Planet to – od strony stylistycznej – całkowite przeciwieństwo urządzeń Microstoftu i Prestigio. Projektanci WTV-3000 nawet nie próbowali ukrywać, że ich głównym celem jest zbudowanie sprzętu możliwie funkcjonalnego – nawet kosztem wyglądu adaptera. W efekcie powstał gadżet przypominający miniaturowy router lub punkt dostępowy – spore gabaryty (85 x 65 x 16 mm) i boki najeżone przeróżnymi portami i włącznikami sprawiają, że zapewne nie będziecie chcieli tego modelu postawić w salonie na widoku – raczej schowacie urządzenie za telewizorem czy monitorem.
Wykonanie adaptera nie budzi jednak zastrzeżeń – obudowa zmontowana została z plastikowych elementów, których spasowanie stoi na akceptowalnym poziomie. Kanały wentylacyjne wyprowadzono na boki urządzenia, a spód konstrukcji wzbogacono o nieduże nóżki, dzięki którym WTV-3000 stoi pewnie i stabilnie, nawet na szklanej powierzchni.
Na specjalną uwagę zasługują dostępne porty – LAN (10/100 Mbps), USB (2.0), HDMI, Audio/Video oraz zasilający (microUSB). Poza obsługą standardu Miracast, adapter oferuje również wsparcie dla trybów ScreenShare i Airfun Mode (pomiędzy ustawieniami skaczemy z pomocą jednego z fizycznych guzików na obudowie) a także funkcję prostego punktu dostępowego, który możecie osadzić wewnątrz używanej przez Was sieci. Pod względem dodatkowych „ficzerów” to zdecydowanie najlepszy sprzęt.
W pudełku, poza adapterem, znajdziecie ładowarkę z wtyczką microUSB. Kabel HDMI dokupić musicie osobno.
Urządzenie marki Prestigio, pod względem wizualnym zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Po pierwsze, obudowa wykonana została z aluminium, nie plastiku (wadą tego rozwiązania jest szybkie nagrzewanie się adaptera w czasie pracy). Po drugie, sprzęt prezentuje się świetnie – wyglądem przypomina pamięć flash, a odważne, czerwone wykończenie podkreśla unikatowy charakter modelu. Po trzecie w końcu, jest to jedyny adapter w naszym zestawieniu, który można podpiąć bezpośrednio do telewizora czy monitora, bez potrzeby sięgania po kabel pośredniczący.
W wypadku urządzeń Planet i Microsoft, za zasilanie odpowiada dedykowana ładowarka. Tutaj posłuży dowolny port USB, który z adapterem łączymy specjalnym kablem (z rozgałęzieniem, więc nie tracicie żadnego złącza). To sensowne rozwiązanie, niwelujące potrzebę ciągnięcia kabla do listwy zasilającej – chyba, że nie macie portów USB w swoim odbiorniku. Wtedy nie dość, że z zalet konstrukcji PMD1 nie skorzystacie, to jeszcze musicie dokupić zewnętrzną ładowarkę na 5V.
Poza adapterem, w pudełku znajdziecie przedłużkę HDMI (na wypadek, gdybyście nie chcieli podłączać PMD1 prosto do gniazda HDMI) i kabel USB.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…