CHUWI Hi10 pro / fot. techManiaK.pl
Spis treści
CHUWI Hi10 pro jest niedrogim tabletem Dual OS, oferującym zarówno funkcjonalność opartego na Androidzie systemu Remix OS, jak i popularnego Windows 10. Sercem urządzenia jest procesor Intela, który współpracuje z 4 GB RAM, a dane można przechowywać w pamięci o pojemności 64 GB. Jak ta kombinacja sprawdza się w praktyce?
CHUWI Hi10 pro nie jest pierwszym tego typu tabletem zaprezentowanym w ostatnim czasie. Przypomnę, że niedawno testowaliśmy bardzo podobny model Teclast Tbook 16 Pro, mieliśmy również okazję przyjrzeć się hybrydzie CHUWI HiBook. To oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej – pomijając kwestię systemu operacyjnego, podobne rozwiązania serwują również polscy producenci, jak Kruger&Matz czy Kiano. Sprawdźmy, jak na tym tle wypada CHUWI Hi10 pro
Tablet CHUWI Hi10 pro dostępny jest na polskim Allegro (w cenie od 1000 zł wzwyż), natomiast nasz egzemplarz przyjechał z Gearbest. Aktualna cena wersji bez klawiatury wynosi około 188 USD, ale sprzęt prawdopodobnie kupicie taniej korzystając z jednej z aktualnych promocji (szczegółów szukajcie na tabletManiaKu). Przy obecnym kursie zapłacicie zapewne mniej niż 800 zł wliczając w to koszty wysyłki, ale nie zapomnijcie również o konieczności doliczenia podatku VAT, przez co całość kosztów zamyka się w kwocie 900-1000 zł. Sprawdźmy, czy CHUWI Hi10 pro jest na tyle dobry, by był to zakup opłacalny.
| Dane podstawowe | |
| Wymiary | 262 x 167 x 9.0 mm |
| Waga | 562 g |
| Ekran | |
| Typ | IPS 10.1'', rozdzielczość 1920x1200, 224ppi |
| Kluczowe podzespoły | |
| Procesor | 4 rdzeniowy, 1.4GHz, Intel Atom x5-Z8300 |
| GPU | Intel HD Graphics |
| RAM | 4.0 GB |
| Pamięć | 64GB |
| Obsługa kart pamięci | microSD, do 128 GB |
| Bateria | 6500 mAh |
| System operacyjny | |
| Wersja | Windows + Android |
| Łączność, komunikacja i wyjścia | |
| WiFi | 802.11 b/g/n |
| GPS | brak |
| Bluetooth | 4.0 |
| Modem | obsługuje zewnętrzne |
| Porty | USB3, micro USB2 (obsługuje OTG), micro HDMI, audio |
| Aparat fotograficzny | |
| Główny | 2 MP (1600x1200), wideo HD Ready (720), 30 kl/s |
| Dodatkowy | 2 MP (1600x1200), wideo HD Ready (720), 30 kl/s |
Producent nie próbował na siłę odchudzić urządzenia, przez co tablet, głównie z uwagi na gabaryty może wydawać się nieco nieporęczny. Zdecydowanie nie jest to sprzęt, który chciałbym przez dłuższy czas trzymać w jednej dłoni. Co ciekawe, CHUWI Hi10 pro jest cięższy i grubszy niż HiBOOK. Niewiele, ale jednak – a przecież podzespoły mamy tu zbliżone.
| Szerokość | Wysokość | Grubość | Waga | Przekątna | |
|---|---|---|---|---|---|
| Kiano Intelect X2 HD | 261 | 167 | 8.0 | 594 | 10.1 |
| Kiano Intelect X1 FHD | 262 | 166 | 9.5 | 614 | 10.1 |
| CHUWI HiBOOK | 262 | 167 | 8.8 | 522 | 10.1 |
| Kruger & Matz EDGE 1160 | 303 | 179 | 10.3 | 827 | 11.6 |
| Teclast Tbook 16 Pro | 290 | 181 | 10.0 | 772 | 11.6 |
| CHUWI Hi10 pro | 262 | 167 | 9.0 | 562 | 10.1 |
“Przeciętny” to chyba najtrafniejsze określenie wzornictwa testowanego tabletu. Nie jest to na pewno sprzęt brzydki, ale daleko mu do konkurencji, dla której wzorem był Microsoft Surface Pro 4. Konstrukcja ma typowy, symetryczny w przekroju kształt, o lekko uwypuklonych „pleckach”. Logo producenta w tylnej częsci jest niemal niewidoczne – zlewa się z jasnym kolorem wykończenia tylnej płyty. Obudowa wykonana jest w większości z matowego aluminium, które dobrze się prezentuje, a przy okazji wzmacnia całą konstrukcję. Szkielet urządzenia jest solidny – nie trzeszczy i nie wygina się w rękach.
W kwestii portów możemy liczyć na coś więcej niż tylko „żelazny” standard. Poza złączami najpotrzebniejszymi (czyli microUSB 2.0 i audio jack 3,5 mm), otrzymujemy wyjście microHDMI, w razie gdyby 10,1-calowy ekran nam nie wystarczał. To jednak nie wszystko, bowiem tablet wyposażono również w dodatkowy port USB 3.0 w standardzie C. Taki też kabel znajdziemy domyślnie w zestawie z urządzeniem. Rozmieszczenie wszystkich portów jest na tyle przemyślanie, by podłączone wtyczki nie przeszkadzały sobie nawzajem .
Na bocznej ściance znajdziemy czytnik kart microSD oferujący wsparcie dla nośników o pojemności nawet 128 GB. To przydatne rozszerzenie dla wbudowanej pamięci (64 GB), z której spora część jest od początku zarezerwowana na systemy operacyjne. Fizyczne przyciski są trzy: belka głośności i włącznik. Do tego dochodzi jeszcze port stacji dokującej oraz otwory mocujące klawiaturę. Tej ostatniej nie miałem jednak okazji przetestować, więc nie mogę Wam doradzić, czy to warte uwagi akcesorium.
Na przeciwległych, krótszych bokach tabletu umieszczono dwa głośniki. Początkowo byłem pewien, że notorycznie będę je zasłaniał trzymając tablet w obu dłoniach, ale w rzeczywistości nie jest to problem (byłby zapewne w mniejszym i poręczniejszym urządzeniu). Większym kłopotem będzie raczej jakość dźwięku – ta jest co najwyżej przeciętna, ze słabo zarysowanym basem i głośnością nie przekraczającą 83 dB. Zdecydowanie lepiej sięgnąć po słuchawki albo bezprzewodowe głośniki.
Tablet CHUWI Hi10 pro został wyposażony w 10,1-calową matrycę IPS, wyprodukowaną przez Panasonika. Ekran pracuje w rozdzielczości 1920 x 1200 px, nie odbiegając tym samym od konkurencyjnych produktów w zbliżonej cenie.
Nierównomierność podświetlenia to około 12%, co nie jest wartością zaskakującą w sprzęcie tej klasy. Lepiej wypada natomiast odwzorowanie kolorów, które niemal w całości pokrywa paletę sRGB (przy czym domyślny profil kolorystyczny oscyluje w okolicach 7000K). Duży plus dla CHUWI. Wartą odnotowania cechą jest też wartość maksymalnego podświetlania na poziomie 402 cd/m2 (a więc referencyjnym dla panelu Panasonika), dzięki czemu w większości wypadków ekran pozostanie czytelny bez względu na warunki oświetleniowe (choć w ostrym słońcu na pewno przeszkadzać będzie błyszcząca powłoka chroniąca ekran).
Panel dotykowy wspiera 10 punktów jednocześnie. Podczas testów nie zawiódł mnie ani razu – dokładność i kalibracja punktów dotyku była satysfakcjonująca.
Tablet, nawet przy maksymalnym obciążeniu jest niesłyszalny, co jest oczywiście zasługą pasywnego systemu chłodzenia. Na szczęście nie odbija się to na komforcie użytkowania urządzenia. Procesor na “pełnych obrotach” osiąga maksymalnie 80 stopni, podczas gdy obudowa nie nagrzewa się do temperatur wyższych niż 38 stopni C.
CHUWI Hi10 pro wyposażono w dwa aparaty – tylny i frontowy. Oba oferują rozdzielczość 2 Mpix i płynność nagrania rzędu 30 klatek na sekundę. O kręceniu vlogów można zapomnieć. Frontowy aparat posłuży nam co najwyżej jako kamerka do rozmów. Maksymalna rozdzielczość rejestrowanych filmów jest niska (jedynie 720p), a poziom szumów zauważalny.
CHUWI Hi10 pro nie zaskakuje również w kontekście łączności. Producent zdecydował się na jednozakresowe WiFi (802.11 b/g/n) – to układ obecnie już przestarzały, ale mimo wszystko stabilnie pracujący. Nie miałem większych problemów z zasięgiem lub transferem danych. GPS-u nie ma, Bluetooth i owszem, jest.
Dla niektórych maniaKów problemem może być brak wbudowanego modemu LTE. Na szczęście jest też alternatywa, bo tablet obsługuje zewnętrzne urządzenia podpinane przez złącze microUSB. Funkcja OTG pozwoli nam korzystać również z innych akcesoriów, z wyjątkiem dysków twardych pozbawionego własnego zasilania. Na pokładzie nie uświadczymy GPSu.
CHUWI Hi10 pro został „uzbrojony” w dwa systemy operacyjne. Windows 10 egzystuje obok Androida w wersji 5.1 (z nakładką RemixOS). Przejście pomiędzy nimi wymaga ponownego uruchomienia urządzenia. Proces zainicjujemy specjalną aplikacją (SwitchNow) z poziomu okienek lub ręcznie z poziomu Androida (wybierając OS podczas bootowania urządzenia).
Warto zaznaczyć, że zwolennicy jednego z systemów mogą usunąć zbędne im oprogramowanie. Czy warto to zrobić? Przekonacie się o tym czytając dalszą część recenzji tabletu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…