Kategorie: Ausom Pojazdy elektryczne Testy

TEST hulajnogi Ausom L1. Jest ładna, solidna i dobrze się nią jeździ

Ausom L1 to elektryczna hulajnoga o wadze 28,2 kg, z silnikiem o mocy 800 W oraz baterią o pojemności 15,5 Ah – jest więc w pełni legalna… o ile jeździmy w trybie Eco. Sprawdzamy czy warto ją kupić.

W ostatnim czasie testowaliśmy głównie rowery elektryczne – jak na przykład Engwe EP-2 3.0 Boost, ale od czasu do czasu zerkamy też na hulajnogi elektryczne.

Jeden model szczególnie zwrócił naszą uwagę – z jednej strony ciekawym wyglądem, a z drugiej tajemniczym dopiskiem EU przy nazwie. To Ausom L1 EU (20 km/h). Czyżby chiński producent hulajnóg – idąc za wzorem producentów rowerów elektrycznych – zaczął respektować europejskie przepisy?

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Pobieżny rzut oka na specyfikację zdawał się potwierdzać tę teorię – masa hulajnogi wynosiła 28,2 kg, czyli mniej niż graniczne 30 kg, powyżej których hulajnoga zaczyna być traktowana jak skuter elektryczny. Niestety, na paczce którą otrzymaliśmy zabrakło dopisku EU, czyli otrzymaliśmy zwykłą wersję Ausom L1.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Pierwsze wrażenie

Hulajnoga od razu po rozpakowaniu zrobiła dobre wrażenie – obawialiśmy się, że podobnie jak w przypadku poprzednio testowanej Angwatt C1 będziemy mieli trochę zabawy z montażem, na szczęście nasze obawy były na wyrost – hulajnoga przyszła praktycznie złożona.

Nasze zadanie sprowadzało się do przykręcenia czterech śrub do mocowania kierownicy w mostku i kilku długich małych śrubek do mocowania lampki przedniej i telewizorka wyświetlacza.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Po złożeniu mogliśmy popatrzeć na całą konstrukcję – wyglądała naprawdę bardzo solidnie, zwłaszcza sposób mocowania rury kierownicy do główki sterowej – co wcale nie jest standardem.

Testowaliśmy już hulajnogi, gdzie długo zastanawialiśmy się jak można było tak kiepsko zaprojektować to newralgiczne miejsce mocowania – konstruktorzy powinni zapaść się pod ziemię ze wstydu. Tu na szczęście wszystko zostało zaprojektowane i wykonane bardzo porządnie.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Specyfikacja Ausom L1

  • Silnik: pojedynczy, bezszczotkowy 800 W, w tylnym kole
  • Bateria: 48 V, 15,6 Ah, 748,8 Wh
  • Opony: 10 x 2,75″, bezdętkowe
  • Zasięg: do 70 km
  • Hamulce: podwójne tarczowe, mechaniczne, E-ABS
  • Wyświetlacz: kolorowy LCD, 4,5″
  • Maksymalna ładowność: 130 kg
  • Maksymalny moment obrotowy: 27 Nm
  • Zawieszenie: hydrauliczne sprężynowe
  • Wodoodporność: IP54
  • Dodatkowe funkcje: NFC, kierunkowskazy, światła przód-tył

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Budowa i osprzęt

Hulajnoga jest ciężka – waży nieco ponad 28 kg i rozłożoną bardzo trudno nosi się po schodach. Dopiero po jej złożeniu, kiedy ze sztycy kierownicy robi się wygodny długi uchwyt, na którym można sobie znaleźć środek ciężkości, daje się ją jako tako dźwigać.

Przy kierownicy jest zamocowany solidny hak, który służy do zaczepienia kierownicy do platformy przy składaniu. Niestety, żeby hak solidnie się zaczepił, trzeba za każdym razem wyregulować długość kierownicy, czyli odblokować ją, przesunąć i ponownie zablokować szybkozłączem – jest to mocno irytujące i zabiera więcej czasu niż powinno. Jeśli nie zrobimy tego dobrze, ryzykujemy że hulajnoga może nam się rozłożyć podczas noszenia.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Co ciekawe, na tym samym haku można także przewozić na przykład siatki z zakupami. Warto także wspomnieć, że regulacja wysokości kierownicy jest bezstopniowa, dzięki czemu można sobie dobrze dopasować jej wysokość – hulajnoga jest odpowiednia dla osób o wzroście od 150 do 200 cm.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Szerokie, bezdętkowe opony mają samochodowe zaworki do pompowania powietrza. Oba koła są amortyzowane, połączone z ramą przy pomocy wahaczowego zawieszenia, sprężyny w dumperach są zestrojone na dosyć twarde, przygotowane na poważne uderzenia, mają także nakrętki umożliwiające zmianę wstępnego naprężenia. Przy stu kilogramach obciążenia można wywołać lekkie uginanie platformy np. przy gwałtownym przysiadzie.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Platforma na nogi jest wystarczająco szeroka, bardzo przyczepna, została umieszczona na wysokości 25 cm od podłoża, co ma znaczenie przy ruszaniu z odepchnięcia. Z tyłu hulajnogi umieszczono bardzo solidną podpórkę pod stopę.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnoga została wyposażona w przednią lampę o czterech mocnych diodach, tylne światło pozycyjne wraz z mocniejszym trybem światła stopu oraz umieszczone z boków na obudowie baterii małe kierunkowskazy. Światła włączamy i wyłączamy trzymając dłużej przycisk plus. Kierunkowskazy, które są widoczne bardziej z boku niż z tyłu, mają swój przełącznik umieszczony pod kciukiem lewej dłoni, a obok niego jest przycisk klaksonu.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Przełącznik kierunkowskazów działa trochę nieintuicyjnie, bo żeby je wyłączyć należy wykonać ponownie taki ruch jak przy włączaniu. Warto podkreślić, że przednia lampka została umieszczona stosunkowo wysoko – co nie jest zbyt częste w hulajnogach. Dzięki takiemu usytuowaniu lepiej oświetla ona teren przed hulajnogą i mniej oślepia jadących z naprzeciwka.

Sprzęt wyróżnia wodoodporność klasy IP54 co oznacza, że jest chroniony przed zachlapaniami i lekkim deszczem oraz pyłem.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Duży ekran LCD o średnicy 4,5 cala jest jednym z większych jakie widzieliśmy i choć mógłby być jaśniejszy, bo w słoneczny dzień jego widoczność jest wyraźnie słabsza, to z powodu jego dużego rozmiaru niezależnie od pogody nie ma problemu z odczytaniem aktualnej prędkości, stanu baterii czy aktualnie wybranego trybu jazdy.

Jak jeździ Ausom L1?

Aby zacząć jeździć na hulajnodze musimy ją najpierw uruchomić – w tym celu producent dostarczył 2 małe karty NFC, w kształcie trójkątnego breloczka do kluczy i trzecią zapasową w kształcie karty kredytowej. Włączamy power, przykładamy kartę na środku górnego brzegu wyświetlacza i system zostaje odblokowany – możemy jechać.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnogę można także włączyć używając czterocyfrowego hasła, którego kod można zmienić w ustawieniach zaawansowanych sterownika. Tam także można sparować swój telefon o ile ma on NFC. To ciekawe rozwiązanie stanowiące dodatkowe zabezpieczenie przed kradzieżą.

Potem wystarczy tylko lekko odepchnąć się nogą i już można jechać – chociaż nie do końca… Przy pierwszym uruchomieniu mieliśmy mały problem, aby w ogóle pobudzić do życia silnik. W tabelce problemów była porada aby „przejść się z hulajnogą”.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Pomimo, że brzmiało to dziwnie – faktycznie – po około 100 metrach spacerku z hulajnogą maszyna w końcu ruszyła. Warto podkreślić, że ten problem wystąpił jedynie podczas pierwszego uruchomienia – możliwe, że w ten sposób odblokowuje się jakieś zabezpieczenie na czas transportu.

Podczas wolnych manewrów, kiedy nasza prędkość spada w okolice ok. 2 km/h musimy niestety znowu się odepchnąć od podłoża, ponieważ silnik przestaje reagować na manetkę.

Trzeba o tym pamiętać, ponieważ domyślnie ustawione jest właśnie ruszanie z odepchnięcia a możliwość startu z miejsca trzeba zmienić w menu sterownika. Oczywiście wtedy silnik jest bardziej obciążony i zużywa więcej energii, trzeba także uważać na przypadkowe naciśniecie manetki np. stojąc na światłach.

Co ciekawe, przy zmianie na start z miejsca, po 30 sekundach postoju włącza się tryb parkowania. To też jest fajne, bo przypadkowe naciśnięcie manetki nie wyrwie nam hulajnogi z rąk. Żeby wyłączyć tryb parkowania wystarczy włączyć dowolny z trybów jazdy.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Do wyboru mamy trzy tryby jazdy: Eco, Sport i Race. W tych trybach przyspieszenie jest takie samo, zmienia się tylko prędkość maksymalna, jaką możemy uzyskać ustawiając te tryby. I tak np. „hulajnogista” o ciężarze ok. 100 kg (razem z plecakiem) w płaskim terenie przy jeździe na trybie Eco uzyskiwał prędkości maksymalne w okolicach 19 km/h, w trybie Sport około 32 km/h, w trybie Race te prędkości oscylowały w okolicach 39-42 km/h, przy czym żeby uzyskać prędkość 42 km/h potrzebujemy naprawdę długiego prostego odcinka.

Moc przyspieszenia można zmieniać w ustawieniach sterownika w skali od 1 do 5, przy czym fabrycznie ustawiona jest średnia wartość czyli 3. Ma się wtedy czas na każde manewry, a silnik nie szarpie. Po zmianie na 5 czyli maksymalną wartość przyspieszenia, hulajnoga zaczyna troszeczkę szarpać, nie da się już spokojnie zawrócić na okręgu o małym promieniu.

Silnik, umieszczony w tylnym kole, w czasie jazdy jest bardzo cichy, bardziej słychać odgłosy toczenia się opon, zwłaszcza na kostce czy chodniku. Podczas jazdy daje o sobie znać solidna i zgrabna konstrukcja, nic nie trzeszczy, kierownica się nie kiwa przód – tył, ogólnie można się czuć bardzo pewnie podczas jazdy. Warto podkreślić także dużą zwrotność roweru – ma bardzo mały promień skrętu, co nie jest powszechne wśród hulajnóg.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Hamulce tarczowe, chociaż są mechaniczne to działają zaskakująco dobrze. Warto dodać, że tylne koło jest wyposażone w E-ABS, czyli hamuje dodatkowo silnikiem.

Podczas dłuższego podjazdu pod górę o nachyleniu ok 10 % w trybie Eco silnik zwalniał i praktycznie nie dało się jechać, a w Race jechało się w okolicach max 15-18 km/h. Było czuć, że ciężar i nachylenie są już sporym wyzwaniem dla pojedynczego silnika i układu elektrycznego – skala naładowania baterii albo znikała albo cala pulsowała – odradzamy więc takie obciążanie silnika na dłuższym odcinku.

Jak już wcześniej wspominałem, sterownik hulajnogi ma dodatkowe menu, w którym możemy zmieniać lub włączać m.in takie wartości jak: tempomat, start zerowy lub z odepchnięcia, zmieniać skalę przyspieszenia, jednostkę odległości, elektryczną siłę hamowania, powiązanie karty NFC, podświetlenie wyświetlacza, hasło odblokowania, a także ustawiać procentowe ograniczenia maksymalnych prędkości i czasu usypiania.

Po zmianie maksymalnej prędkości do 80 %, w trybie Eco jedzie się maksymalnie 13 km/h, w Sport – 22 km/h i 32 km/h w Race. Jak widać nie jest to matematyczne 80 % a raczej 60 % wartości maksymalnej. Fajnie, że możliwa jest taka zmiana maksymalnej prędkości hulajnogi, ponieważ dzięki temu można ją łatwo „zalegalizować” w zależności od przepisów obowiązujących w danym kraju.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Przypomnijmy, że w Polsce maksymalna dozwolona prędkość jaką może osiągnąć hulajnoga elektryczna to 20 km/h, a na przykład w Austrii, Czechach czy Słowacji ten limit został podniesiony do 25 km/h.

W tym momencie warto wspomnieć o wersji Ausom L1 EU ABE – czyli modelu z homologacją eKFV, legalnie dopuszczonego do ruchu w Niemczech a ze względu na swoje parametry także do jazdy w Polsce.

W tym modelu prędkości zostały ograniczone przez producenta do 10 km/h w trybie „Eco”, 15 km/h w „Sport” a maksymalna w „Race” do 20 km/h. Moc ciągła została ograniczona do 500 W – szczytowa to dalej 930 W. Zmniejszono także jej udźwig do 107 kg (zamiast 130 kg jak w „zwykłej” Ausom L1).

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Dzięki takim ustawieniom nie musimy już grzebać po ustawieniach sterownika – mamy pewność, że poruszamy się całkowicie legalną hulajnogą, która ma na to stosowny certyfikat. Jako ciekawostkę mogę dodać, że w tej wersji hulajnoga zyskała także dodatkowe odblaski z przodu i po bokach a kierunkowskazy zostały przeniesione na kierownicę.

Ciekawą funkcją jest dodatkowy „tryb prowadzenia„. Naciskamy i trzymamy przycisk minus, pojawia się symbol stopy… i w odróżnieniu od rowerów elektrycznych – tutaj nic się nie dzieje.

Okazało się, że silnik załącza się dopiero przy prędkości w okolicach 3 km/h – czyli np. na przejściu dla pieszych najpierw musimy popchać hulajnogę przez chwilę. Prawdopodobnie w ten sposób producent stara się uchronić nas przed szarpnięciem hulajnogi przez nierozważne naciśnięcie przycisku.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnoga ma baterię o dużej pojemności 15,6 Ah, która według producenta umożliwia przejechanie nawet 70 km przy stałej prędkości 15 km/h i wadze kierującego 65 kg. Przy szybszej jeździe i zmiennych prędkościach ta wartość będzie oczywiście niższa, ale nasze testy wykazują, że jadąc bez większych szaleństw powinniśmy pokonać dystans ok. 50 km.

Lekko szokującą wartością podaną w instrukcji jest czas ładowania akumulatora – do 11 h. Na szczęście w praktyce nigdy nie musieliśmy tak długo jej ładować.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Co ciekawe niektóre modele hulajnóg Ausom ma dodatkowe gniazdo ładowania, dzięki któremu można podłączyć jednocześnie dwie ładowarki, co znacząco skraca czas ładowania baterii.

Hulajnoga ma tempomat – załącza się on kiedy przez kilka sekund jedziemy ze stałą prędkością. Można wtedy zwolnić manetkę i hulajnoga będzie utrzymywała aktualną prędkość automatycznie aż do momentu rozpoczęcia hamowania lub ponownego naciśnięcia manetki.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Ile kosztuje Ausom L1?

W tym momencie hulajnogę Ausom L1 można kupić za 1 869,66 zł, po użyciu kodu Techmaniak6, dzięki któremu uzyskamy rabat w wysokości prawie 120 zł.

Na stronie można wybrać także inne jej wersje – z silnikami o różnej mocy, a szczególnie warto zwrócić uwagę na modele z dwoma silnikami – polecam je zwłaszcza osobom szukającym mocnych wrażeń z jazdy.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Wart uwagi jest także model Ausom L1 EU, który dzięki odpowiedniemu certyfikatowi jest w pełni legalną hulajnogą w Polsce.

Przesyłka wszystkich wersji jest darmowa i przychodzi w ciągu 3 dni z europejskiego magazynu – nie musimy się więc obawiać dodatkowych opłat takich jak VAT czy cło. Warto pospieszyć się z zakupem, ponieważ jeszcze przez kilka dni dystrybutor dorzuca do hulajnogi kask rowerowy o wartości 119 zł – gratis!

Co ważne, sklep Geekbuying.pl nawiązał współpracę na wyłączność z firmą Ausom, w ramach której ma zostać otwarte oficjalne centrum napraw w Polsce. Dzięki temu naprawy na oryginalnych częściach mają być realizowane w ciągu tygodnia, nie musimy się więc obawiać wysyłania jej gdzieś za granicę w przypadku awarii.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Czy warto kupić Ausom L1?

Ausom L1 to dobrze zaprojektowana oraz wykonana, bardzo zwrotna hulajnoga z deklarowanym maksymalnym obciążeniem 130 kg. W cenie poniżej 2 tys. złotych otrzymujemy naprawdę dużo – szerokie opony z agresywnym bieżnikiem, amortyzatorami, nisko umieszczony środek ciężkości oraz szeroka platforma na nogi. Wszystko to sprawia, że jeździ się nią bardzo stabilnie.

Nie trzeba bać się nierówno ułożonych płytek chodnikowych, czy kamyków na drodze, które stanowią duży problem dla hulajnóg o węższych kołach. Dzięki stosunkowo wysokiemu prześwitowi pod baterią (18 cm) oraz dobrze działającemu wahaczowemu zawieszeniu z wbudowanymi amortyzatorami, pokonywanie krawężników również nie stanowi problemu, a podczas pokonywania nierówności nie czuć żadnych luzów.

Solidna konstrukcja mocowania kierownicy budzi zaufanie, można być pewnym, że hulajnoga nie złoży się nam podczas jazdy po wybojach.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Duża pojemność akumulatora z jednej strony umożliwia pokonywanie dalekich odległości, bez obaw że zabraknie nam prądu, z drugiej jednak sprawia, że podczas ładowania trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dodatkowo, dość duża waga hulajnogi – ponad 28 kg – sprawia, że jej noszenie między piętrami jest dość uciążliwe.

Przy jeździe w trybie Eco lub zmianie w ustawieniach maksymalnej prędkości dostajemy hulajnogę, która pomimo swojego masywnego wyglądu jest całkowicie legalna – za jazdę na niej w takiej konfiguracji nie musimy się obawiać mandatu lub innych konsekwencji.

Ausom L1 / fot. mobiManiaK.pl

Doskonale nadaje się do jazdy po mieście, a co więcej – szuter, ubite polne ścieżki czy wyboje – także nie stanowią dla niej żadnego problemu – na każdej nawierzchni jeździ się nią gładko i przyjemnie.

Ze względu na swoje ponadprzeciętne możliwości, wysoką jakość wykonania oraz dużą stabilność podczas jazdy hulajnoga Ausom L1 otrzymuje od nas wyróżnienie Wybór redakcji.

Ocena końcowa testu [1-10]: 9.0

ZALETY
  • solidna konstrukcja;
  • ładny wygląd;
  • zwrotna;
  • stabilnie się jeździ;
  • zabezpiecznie antykradzieżowe.
WADY
  • ciężka
  • uciążliwe składanie i rozkładanie.

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

A może szukasz roweru?

Mieliśmy okazję sprawdzić już wiele rowerów elektrycznych – warto zerknąć szczególnie na recenzje ostatnich modeli, czyli:

Ceny Ausom L1


Krzysztof Szymanek

Najnowsze artykuły

  • Newsy

Fani Marvela oszaleją. Ten mikroskopijny detal w nowym zestawie LEGO to mistrzostwo świata!

Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…

10/10/2026
  • Gry
  • Konsole
  • Newsy
  • Sony

Sony chce pożegnać gry na płytach, ale gracze mają inne plany. Najnowsze dane dają do myślenia

Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…

10/10/2026
  • Newsy
  • Pojazdy elektryczne

Wszyscy kupują, nie ma komu naprawiać. Branża rowerów elektrycznych ma spory problem

Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…

10/10/2026
  • Gry
  • Newsy
  • Promocje

Tęsknisz za starymi RTS-ami? Ten klasyk za niecałe 20 zł pochłonie cię na godziny

Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…

10/10/2026
  • HP
  • Laptopy
  • Newsy

Ten nowy laptop HP ma aż 128 GB RAM i potężny układ Nvidii. Cena najmocniejszej wersji zwala z nóg

HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…

10/10/2026
  • Newsy

Wielki wyciek w świecie LEGO. Pokémon, Harry Potter i model z 8000 klocków na horyzoncie

Duży wyciek zestawów LEGO 2027 ujawnił plany duńskiego producenta. W planach są serie Pokémon, Harry…

10/10/2026